"Scream"

00:22



To chyba najgorsze, co mogłoby mnie spotkać... KORPORACJA. Bo w takiej scenerii się dzisiaj znajdujemy. Zupełnie nic nie mam do ludzi, których marzeniem jest zasiąść właśnie w OPEN SPACE, wśród kilkudziesięciu innych Korporobaczków w boxach. Dla mnie byłaby to istna katorga. Praca "od do", przybijam kartę zakładową, cisnę 8h, znowu podbijam kartę i wychodzę xd WOW. Żyć nie umierać. Przecież idzie się udusić. W sumie trochę tych ludzi podziwiam, choć prawdopodobnie większość z nich siedzi tam, bo musi, to podziwiam ten pierwiastek, który siedzi tam, bo chce i kocha to robić. Znam kilka osób, których celem życiowym jest pracować właśnie  w Korpobiurowcach i na samą myśl mają motyle w brzuchu.

Ja, szanowni Państwo mam motyle w brzuchu na myśl o nadchodzącej Coachelli. Gratuluję
szczęśliwcom, którzy tam będą :D

Dzisiaj na warsztat wrzucona została kolejna mucha od Marthu ;) Elegancko, wiosennie, jasno i miło. Tak własnie jest, moi mili. 


FACEBOOK               INSTAGRAM








mucha - Marthu
garnitur - H&M 
koszula - Bytom
płaszcz - H&M

________________________________________

zdjęcia robiła zawsze piękna Zuzanna Kondziołka <3

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Cudownie ubrany :D
    Obserwuję :3
    http://dorotafaisean.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Cielisty garnitur. Rozpływam się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Elegancki i gustowny. Koszula również pasuje.

    OdpowiedzUsuń

Subscribe