Eat me

16:16



Karma wraca szybciej, niż byśmy tego chcieli. Niestety przekonałem się o tym dnia wczorajszego i postanowiłem się tym podzielić. Historia bekowa, jakby nie patrzeć, ale wtedy rzecz jasna śmiesznie nie było. 

Podążając na kolokwium wiadomym było, iż moim głównym źródłem wiedzy będzie internet i Ziomeczek P. (miałem do niego pisać smsy). Norma? Norma. To, że zostałem kulturalnie przesadzony z mojego ulubionego miejsca na samym końcu do ławki nr 2 pod ścianą, to serio mało istotne. "Nie ma rzeczy niemożliwych" - pomyślał Ciech - "Nie z takich opresji się wychodziło". Po wstępnej analizie dwustronicowej kartki zapisanej drukiem, doszedłem do wniosku, że źle nie jest, ale pomoc telefonu będzie niezbędna. Napisałem jednego smsa, następnie drugiego. Co za tym idzie, dostałem odpowiedź, lecz niekompletną. Dlatego próbowałem wysłać kolejne wiadomości w celu przyśpieszenia reakcji P. Nic z tego, telefon odmówił mi posłuszeństwa w postaci kilkunastu komunikatów "Nie dostarczono". Chciałbym zaznaczyć, iż było to jakieś 7-8 minut po rozpoczęciu pisania kolosa <3 Okazało się, że dostawca jakichkolwiek usług mobilnych do wszystkich telefonów w mojej rodzinie, zaprzestał to robić AKURAT TERAZ, KIEDY PISAŁEM KOLOSA, bo opłata nie została uiszczona. Zdany byłem na siebie i ludzi wokół. Walka trwała, lecz musiała zmierzać ku końcowi. "Skończyłem", wyszedłem, udałem się na papierosa, palę, dostaje smsa, kilka minut po opuszczeniu budynku, od operatora, o treści: "Usługi mobilne zostały przywrócone bla bla bla", dalej już nie dałem rady czytać. Dziękuję.

Puentę każdy dopowiedzieć może sobie sam. Pozdrawiam i zapraszam na zdjęcia z prawdopodobnie (mam nadzieję) ostatniego śniegu tej zimy w Krakowie :) Jeszcze udało nam się z Zuzą go złapać.









kurtka - ZARA
spodnie - ZARA
bluza - Szafamyśli
komin - Reserved
czapka - nie wiem, czy jeszcze jest, 
bo kupiona dawno w Yeah Bunny

_____________________________________________

fotki, mistrzowskie max Zuzanna Kondziołka <3

You Might Also Like

0 komentarze

Subscribe